Ostatnio dużo miejsca poświęcamy drogom i ulicom naszego miasta, a mało kto wie, że w Łomiankach mamy prawdziwy zabytek drogownictwa, który liczy sobie co najmniej

Dróżniczówka, ul. Kolejowa 212, powstała ok. 1835 r. Fot. stan obecny.

165 lat – mianowicie tzw. koszarkę drogową (nazwa zdrobniała od słowa koszary), czyli domek dla dróżnika, którego zadaniem była kontrola stanu technicznego traktu, pielęgnacja i dosadzanie drzew, dbałość o drożność rowów, odśnieżanie itp. Dróżniczówka stoi przy ul. Warszawskiej przy granicy Kiełpina i Dziekanowa Leśnego. Jest to mały parterowy budynek na rzucie kwadratu przykryty niskim, czterospadowym dachem. Od strony szosy w. elewacji znajdują się dwa symetrycznie umieszczone prostokątne okna oraz płytki ryzalit pośrodku. Ulica Warszawska to fragment historycznej drogi z Warszawy do Zakroczymia i Płocka. W latach 30. XIX w. droga, zamieniona w trakt bity, została zmodernizowana, gdyż nabrała dodatkowego znaczenia jako trasa militarna łącząca dwie rosyjskie twierdze: Cytadelę warszawską i twierdzę w Modlinie. Dróżniczówka została wzniesiona prawdopodobnie zgodnie z projektem „typowym” opracowanym przez budowniczego rządowego Andrzeja Gołońskiego w 1834 r. Wykazuje bowiem podobieństwo do projektu „koszar drogowych III klasy” tegoż architekta. Wzornikowy budynek w stylu „urzędowego klasycyzmu” był pośrodku dekorowany małym tympanonem, a okna i drzwi miał zamknięte półkolistymi tukami. Nie wykluczone, że nasza dróżniczówka w wyniku adaptacji i remontów straciła tympanon i drzwi od strony szosy oraz półkolisty wykrój okien. Koszarkom towarzyszyły małe szkółki drzew, którymi obsadzane były trakty. Przy dróżniczówce w Dziekanowie hodowano włoskie topole, którymi obsadzony był trakt zakroczymski. Pojedyncze egzemplarze tych drzew można jeszcze spotkać na terenie Młocin, Bielan oraz Kiełpina.

Koszarka obecnie należy do gminy i mieszkają w niej rodziny. Ten mały obiekt po remoncie, który przywróciłby mu pierwotny wygląd, może być elegancką siedzibą jakiegoś stowarzyszenia, fundacji czy firmy. Łomianki zyskałyby zabytek, w które niestety, nasza gmina jest uboga. Może starsi mieszkańcy naszej gminy pamiętają jeszcze piękną klasycystyczną rogatkę stojącą w Młocinach po lewej stronie szosy (jadąc z Łomianek) przy wylocie obecnej ul. Prozy. Obiekt ten zwany „domkiem celnika” pełnił pierwotnie funkcję rogatki, a później również dróżniczówki, przy której była także szkółka włoskich topól. Niestety tego pięknego budyneczku już nie ma; zniszczony został przy budowie ślimaka zjazdu z Wisłostrady.

Ewa Pustoła-Kozłowska

Nasze Łomianki 5/2001