Mapa forsowanie Wisły przez 2 DP Wojska Polskiego 16.01.1945 r. w rejonie Kępy Kiełpińskiej

Druga połowa 1944r. była dla nas szczególnym czasem wielkiej nadziei i wielkich rozczarowań. Wielkich nadziei na rychłe zakończenie niemieckiej okupacji Polski, na szybkie zakończenie wojny światowej a przede wszystkim na wyzwolenie Warszawy rękami polskich Powstańców. Niestety, rzeczywistość rozczarowała wszystkich bowiem Powstanie mające oswobodzić Stolicę od znienawidzonego wroga, szybko zmieniło się w rozpaczliwą obronę wcześniej zdobytych pozycji a dwa nieudane desanty wydzielonych pododdziałów dowodzonej przez gen. Berlinga 1 Armii WP /na Żoliborzu i na Czerniakowie/ nie zapobiegły upadkowi Powstania. Zawiodły także nadzieje na zbrojną pomoc Zachodnich Aliantów, którzy swą aktywność ograniczyli do lotniczych zrzutów. Niezrozumiałym była dla nas także bezczynność zatrzymanych na linii Wisły wojsk sowieckich, które jak się potem okazało spokojnie czekały na wykrwawienie obu walczących stron. Gorycz klęski Powstania i zawiedzionych oczekiwań dopełniały dochodzące z opanowanych przez Armię Czerwoną terenów wieści o szalejącym stalinowskim terrorze, prześladowaniu polskich patriotów i faktycznej zamianie okupacji faszystowskiej na okupację komunistyczną. W planach wojennych sowieckiej generalicji Warszawa wcale nie leżała na głównym kierunku uderzenia na Niemcy. Główne siły Frontu Białoruskiego miały obejść Warszawę łukiem na północy i południu a pozostawiona na kierunku pomocniczym na przedpolach Warszawy Armia Polska miała zamknąć w kotle 9 Armię niemiecką, łącząc się z wojskami sowieckimi na wysokości Błonia. Nie wdając się w szczegóły przebiegu „operacji warszawskiej” na innych odcinkach frontu, spójrzmy co działo się za Wisłą w rejonie wyczekiwania 2 Dywizji Piechoty pod dowództwem gen. Jana Rotkiewicza /późniejszego mieszkańca Młocin!/, przygotowującego się do forsowania Wisły i18 Pułku Piechoty 6 Dywizji Piechoty dowodzonego przez mjr. Piotra Karpowicza. 2 Dywizja dysponowała w swym pasie działania trzema pułkami piechoty t.j. 4 PP ppłk. Mieczysława Melanasa, 5 PP płk. Antoniego Szablewskiego i 6 PP ppłk. Ignacego Goranina, każdy po trzy bataliony złożone z trzech kompanii, razem 10116 żołnierzy, nie licząc wsparcia. Kilka dni wcześniej przed planowanym forsowaniem Wisły, 27 Bat.2 Brygady Saperów dostał rozkaz rozeznania możliwości pokonania rzeki po lodzie i przygotowania przepraw na kierunku Jabłonna – Kępa Kiełpińska, Tarchomin – Młociny. Pod koniec dnia 15-go stycznia gen. Rotkiewicz rozkazał d-cy 5 PP przesunąć 2 Bat.5 PP na wschodni skraj Rajszewa by zapewnić 4 PP osłonę podczas forsowania Wisły. W nocy 4 PP zajął podstawę wyjściową w rejonie m. Cegielnia, zaś 6 PP w lesie na płn.wsch. od Jabłonny. Pierwszy miał forsować Wisłę 2 Bat.4 PP, zaś za nim 1 i 3 Batalion, tak by rano uchwycić Kępę Kiełpińską. Również 16-go w nocy szykuje się do przeprawy 6 PP by rozpocząć ją o 4.00 rano. Bez przygotowania artyleryjskiego pada rozkaz przeprawy i pierwsi żołnierze 2 Bat. 4 PP wbiegają na lód zamarzniętej Wisły. W tym momencie lecą w górę niemieckie rakiety oświetlając tren przeprawy a z rejonu Kępy Kiełpińskiej sypie się zmasowany grad pocisków ciężkiej broni maszynowej. Niespodziewanie silny ogień nie tylko powstrzymuje przeprawę ale poważnie utrudnia powrót na pozycje wyjściowe. Pierwsza próba forsowania nie powiodła się! Rosjanie mają jednak więcej szczęścia. Korzystając ze skupienia uwagi Niemców na walce z polską przeprawą, dwa bataliony 185 Dywizji płk. Mużykina przeprawiają się w tym czasie nieco dalej na wysokości Pieńkowa i opanowują niewielki przyczółek w rejonie Dziekanowa Polskiego. Widząc powstałą sytuację, d-ca 4 PP daje rozkaz 5-tej kompanii 2 Bat. dowodzonej przez chor. Józefa Tybińskiego aby wykorzystując rosyjską przeprawę, przeszła z rejonu Rajszewa do Pieńkowa i uderzeniem od tyłu wyparła Niemców z Kępy Kiełpińskiej. I to się udaje! Jednocześnie z nastaniem świtu, do akcji włącza się 16 Armia Lotnicza bombardując uciekające wojska niemieckie na całym odcinku frontu. Zgodnie z pierwotnym planem za 5 komp. przeprawia się cały 2 Bat 4 PP. Do godz 15.00 przechodzi także 1 Bat. 4 PP nacierając z marszu na Kępę Kiełpińską i płn-zach skraj Kiełpina z zadaniem rozszerzenia przyczółka. Jako drugi rzut przechodzi 3 Bat. kpt. Michała Raćkowa a wraz z nim całe dowództwo 4 Pułku Piechoty. Po osiągnięciu Kiełpina 1 Bat. zmienia kierunek natarcia, uderza w centrum Łomianek, dociera do /zaminowanego/ kościoła św. Małgorzaty i zmierza w kierunku Pancerza. Tu warto wspomnieć, iż kompanią zwiadu tego batalionu dowodzi ppor. Wojciech Jaruzelski. O godz. 18.00 wysunięte pododdziały 4 PP zbliżały się do Dąbrowy i Burakowa.

Po zakończeniu przeprawy 4 PP, ok. godz. 15.00 na Wisłę wkraczają przybyłe z okolic Rajszewa pierwsze oddziały 5 PP płk. Antoniego Szablewskiego. Najpierw 1 Bat. mjr. Gabriela Sobolewskiego, zajmując po drodze wyspę zwaną „Madagaskar” a za nim Bat. 2 i 3. Wprawdzie 5 PP nie napotyka już na opór nieprzyjaciela ale przeprawę utrudniają złe warunki atmosferyczne. Silny wiatr, padający śnieg i jego gruba warstwa na lodzie, nie pozwalają pomimo leżących desek, gałęzi i słomianych mat na szybkie pokonanie przeprawy. Jednak do godz. 18.00 cały 5 PP skoncentrował się w rejonie Kiełpina Poduchownego jako drugi rzut 2 DP. Równolegle z przeprawą 5 PP o godz. 15.00 z rejonu Kępy Tarchomińskiej i Winnicy po niewykorzystanej przez 4 PP przeprawie na Kępę Kiełpińską przechodzi 6 PP w następującej kolejności: 2 Bat. mjr. Mikołaja Owczarzowa wraz z dcą. Pułku ppłk. Ignacym Goraninem, 1 Bat. mjr. Chlustowa, 3 Bat. mjr. Łostowicza, artyleria i pododdziały specjalne. Idące od Wisły ulicą Wiślaną oddziały dochodzą do skrzyżowania z Warszawską i tymczasowo lokują w domu Kąkolewskich sztab Dywizji. Wieczorem 16-go oba pułki osiągnęły Pancerz i Buraków a gen. Rotkiewicz wstrzymuje nocne działania aż do dnia następnego. Jednocześnie ppłk. Czaplewski przeprawia 2 Pułk Artylerii jako grupę artylerii 4 PP i zajmuje stanowiska ogniowe w rejonie Dąbrowy. Nad ranem 17-go stycznia po tej samej przeprawia przechodzą 1 i 3 Bat. 18 PP 6 DP i dochodzą do Prochowni, zaś reszta jego pododdziałów, prawdopodobnie wraz z Kompanią Karną 2 DP przeprawia się w Młocinach w rejonie pałacu.

Bolesław Pochwat, saper 27 Bat. 2 Brygady Saperów, 15 stycznia 1945 r. brał udział w przygotowaniu przeprawy przez Wisłę a następnie rozminowywał Łomianki

 

Rankiem 17.-go stycznia z rejonu Burakowa 6 PP rozpoczyna marsz szosą w kierunku Warszawy. Po opanowaniu Bielan i Marymontu naciera dalej by ok.. 7.00 dotrzeć do Placu. Inwalidów. Tu 1 i 2 Bat. współdziałając z pododdziałami 1 Bat. 16 PP zdobywają Cytadelę biorąc do niewoli 250 jeńców. Dalsze natarcie prowadzi w kierunku Pl. Trzech Krzyży gdzie dociera w godzinach popołudniowych. Tuż za 6 PP ruszyły z Prochowni dwa bataliony 18 PP, które po połączeniu się w Młocinach z resztą swoich oddziałów i osiągnięciu granic miasta posuwały się dalej ulicami Marymoncką, Stołeczną, Gwiaździstą do stadionu Marymontu, Czrneckiego do al. Wojska Polskiego by ok. 18.00 dotrzeć do śródmieścia. Również rankiem rozpoczyna natarcie z Burakowa 4 PP. Poszczególne bataliony przeczesały las koło Dąbrowy, oczyściły z n-pla. Wólkę Węglową i po wyjściu na linię Gać – Placówka zmieniły kierunek opanowując Wawrzyszew, Parysów i Izabeli. Około 8.00 osiągnęły skraj Powązek a o 14.00 przerwały natarcie w oczekiwaniu na dalsze rozkazy. Tu dotarł do nich nacierający z Kiełpina w drugim rzucie 5 PP. Podczas walk jakie toczyły na naszym terenie oddziały 1 Armii WP poległo 18 /lub 27 wg. innych źródeł/ żołnierzy, którzy pochowani zostali w kwaterze wojennej na cmentarzu w Kiełpinie.

/ źródła: „Polski czyn zbrojny w II wojnie światowej” MON 1973r., ”Polskie Wojsko na wschodzie 1943-1945” BWiR 1991r./

Kazimierz Medyński