Taką nazwę nosił obszar znajdujący się dzisiaj w centrum Łomianek i Dąbrowy, a zamykający się mniej więcej w granicach ulic: Warszawskiej – Leśnej – Borzobochatego, Alei Lip, Kamienistej i Ferrytowej. Powierzchnia tego terenu to ok. 50 ha. Osada Karlinek powstała ok. 1892 r., kiedy to Julian Hipolit Roesler odkupił od właścicieli Łomianek i Dąbrowy 2 włóki i 8 mórg gruntów. Rozkwit osady przypadł na 1916 r., gdy dokupione zostały jeszcze 22 morgi co dało razem 90 morg.

Karolinka Roesler, Dla nie kupiono Karlinek

Warto w tym miejscu słów kilka powiedzieć o rodzinie Roeslerów gdyż przedstawiciele dwóch gałęzi tego rodu byli mieszkańcami naszych stron, a wielu jej członków odznaczało się wielkim zaangażowaniem patriotycznym w walkach wyzwoleńczych w swej nowej ojczyźnie, bo Roeslerowie przyszli do Polski z Czech w drugiej połowie XVIII w. Najbardziej znana była spółka kupiecka, którą założyli bracia Jan i Franciszek Roeslerowie razem z przybyłym z Węgier Gasparem Hurtigiem. Byli oni właścicielami ogromnej kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu róg Miodowej, gdzie prowadzili jeden z najdroższych i najbardziej luksusowych magazynów handlowych, w którym można było kupić wszystko – od powozu do igiełki. Krach bankowy w 1794 r. dotknął i kampanię Roeslerów, w wyniku którego do 1811 r. zlikwidowali magazyn i sprzedać musieli kamienicę.

Prawdopodobnie spokrewniony z braćmi Roeslerami był Marcin urodzony w Lesznie, ale związany z Warszawą. Udokumentowane są jego zasługi podczas insurekcji kościuszkowskiej. Marcin Roesler miał 5 synów, z których Daniel był właścicielem Hotelu Niemieckiego przy ul. Długiej i majątku Pacyna w powiecie gostyńskim. Jego syn z kolei – Edmund był zasłużonym warszawskim aptekarzem odznaczonym Złotym Krzyżem Virtuti Militari za działalność podczas powstania listopadowego.

Drugi syn Marcina – Fryderyk – właściciel domu przy ul. Chłodnej 32 to dziad Juliana Hipolita założyciela Karlinka. Julian Hipolit to kolejny patriota w tej rodzinie. Już jako 17-letni młodzieniec brał udział w powstaniu styczniowym. Z zawodu był budowniczym, a pracował jako inspektor w Warszawskim Towarzystwie Ubezpieczeń od Ognia. Z pierwszą żoną z domu Blikle miał syna i córkę Karolinę. To od jej imienia osada otrzymała nazwę Karlinek. To dla tej piętnastoletniej dziewczynki, ciężko chorej na gruźlicę, został kupiony majątek za miastem i zbudowany duży, wygodny dom. Niestety Karolina nie zdążyła w nim zamieszkać. Tu urodził się i spędził szczęśliwe dzieciństwo najmłodszy syn Juliana i jego drugiej żony Natalii z Braunów – Bogusław Emil.

Zabudowania Karlinka stanęły na wzniesieniu w części należącej do Dąbrowy. Obok domu mieszkalnego znajdowały się budynki gospodarskie: stodoła, obora, wozownia, szopa przy wozowni, klozet i studnia z korbą. Dom, parterowy z gankiem, mieścił siedem pokoi i kuchnię. Otoczony był parkiem, którego pozostałością są stare drzewa. Do dziś stoi w Dąbrowie przy ul. Jodłowej parterowy dom, który jest fragmentem tamtego dworu.

Hipolit Roesler z rodziną w Karlinku, ok 1905 r

W 1917 r. zmarł Julian Roesler. Karlinek otrzymał w spadku nieletni jeszcze Bogusław. Na połowie osady przysługiwało prawo dożywocia jego matce Natalii. Prawo to wkrótce zostało sprzedane, a nędzne, wyniszczone wojną gospodarstwo, którego inwentarz żywy stanowiły 2 konie, 2 krowy i świnia, wypuszczone zostało w dzierżawę Ryszardowi Wilhelmowi Quindt. Był to teść Bogusława Roeslera, bardzo młodego i niedoświadczonego jeszcze gospodarza. Nazwisko Ouindta jako plenipotenta występuje na większości aktów prawnych dotyczących Karlinka. Zaraz po I wojnie podjęto kilka nieudanych prób sprzedaży majątku. Dopiero ustawy zachęcające, w miejscowościach położonych wokół Warszawy, do parcelacji gruntów na niewielkie działki budowlane, spowodowały, że zaczęto sprzedawać poszczególne działki. Jednym z pierwszych nabywców był Ryszard Quindt, który wydzielił z osady Karlinek ponad 12 ha gruntów w Dąbrowie pod nazwą Osada Ouindtówka. Kolejne 25 ha położonych w Łomiankach nabyli ok. 1926 r. Eustachiusz i Stefania oraz Józef i Zofia Żychlińscy, którzy byli jednocześnie właścicielami położonego w centrum Łomianek Pawłowa. W 1928 r. następne 12 ha kupili małżonkowie Daniel i Joanna Nowakowie i nadali tej części nazwę Osada Zachęta. Osada Zachęta, Ouindtówka i tereny należące do Żychlińskich ulegały kolejnym podziałom na mniejsze parcele, które sprzedawano po kilka rocznie aż do 1944 r. Nabywcami byli przeważnie mieszkańcy Warszawy (w tym kilkunastu wojskowych), którzy tu stawiali sobie letniskowe domy, sadownicy oraz handlarze nieruchomościami.

Z osady Ouindtówka przy ul. Wąskiej i Alei Lip wydzielonych kilka działek pod nazwą Kolonia Małe Górki nabył Stanisław Roman Sakowicz i jego żona Zenobia – lekarka. Inne działki kupił Andrzej Bordziłowski i małżeństwo Wilkanowiczów z Młocin. Utrapieniem mieszkańców i sąsiadów Osady Ouindtówki położonej w najpiękniejszej, parkowej części Dąbrowy była mała fabryka kleju należąca do Ouindta. Produkcja tej fabryczki, a zwłaszcza proces gotowania kleju zasnuwał okolicę odrażającym fetorem.

Rodzina Żychlińskich swój teren położony mniej więcej pomiędzy Warszawską, terenem szkolnym, ul. Majową i Kolejową podzieliła na ok. 20 działek. Przy ul. Majowej dwie z nich kupił założyciel Powszechnego Banku Związkowego Leonard Kwiatkowski i wzniósł przy pomocy miejscowych budowniczych i cieśli stojący do dziś dom nazwany Willą Kwietnik (nr 4). Sąsiednie dwie działki pod nazwami hipotecznymi Willa Pokłosie i Willa Porajewo nabył Marian Egierszdorff.

Po drugiej stronie ul. Majowej w 1929 r. teren o pow. ponad 7 ha nazwany Kolonia Zosinek G. kupił Leonard Hieronim Guzowski. Inny ponad 10 ha powierzchni teren mający pod nazwą Osada Magrunówka kupiony został przez spółkę żydowską: Berka i Judę Majznerów i Icka Grundlanda. Ponadto poszczególne działki nabywali miejscowi Żydzi, m.in. Moszek Rechtman, Icek Lewin, Karol i Edward Szwarc. Niewielu stawiało domy na nabytych terenach. Jak wykazują księgi hipoteczne, ziemia raczej była obiektem spekulacji, a niektóre działki wielokrotnie zmieniały właścicieli.

Niewiele domów wybudowanych przed wojną zachowało się do dziś na terenach parcelowanego Karlinka. Warto przypomnieć mieszkańcom tej dziś w centrum położonej części Łomianek chociaż jego nazwę i legendę związaną z jego powstaniem.

Historia innej gałęzi rodu Roeslerów związana jest z Młocinami, gdzie mieszkała Zofia Nowińska Roesler ps. Polka, komendantka Wojskowej Służby Kobiet ZWZ, później AK.

Ewa Pustoła-Kozłowska

Nasze Łomianki 7 (38) 2004