„Ala ma Asa. As to pies”- to słynne zdania z pierwszej czytanki-elementarza Mariana Falskiego. Przed laty wprowadzały każdego ucznia w świat umiejętności czytania i rozumienia podstawowych elementów języka. Mądrość elementarza Falskiego wynikała z prostego zobrazowania tych elementów. Jednym z nich jest nazwa -imię. Elementarz przedstawia nam bohaterkę książki – dziewczynkę z pierwszej klasy. Nie jakąkolwiek uczennicę, ona ma imię, które ją określa i stwarza. Dzięki imieniu Ala jest osobą niepowtarzalną. Zapamiętujemy ją do końca życia. Także psa Ali, bo nie jest to jakiś tam pies. To – As! Dzięki umiejętności wyodrębniania i nazywania przedmiotów i stworzeń żywych nasz umysł klasyfikuje świat, a wyodrębnione podmioty uzyskują wyrazistą tożsamość. Wzgórze, które widzimy z okna, to nie jakieś tam wzgórze, ma bowiem nazwę, np. Górka Piotrowa. Tak ją nazwano, bo kiedyś należała do człowieka imieniem Piotr, który żył np. 200 lat temu. Tym samym nazwa wzniesienia wprowadza nas w przeszłość, w historię tej okolicy. Podobnie najbliższa rzeka, choć jest jedną z wielu w Polsce, dla nas ma znaczenie szczególne – nazywa się Wisła. Jej nazwa jest tak dawna, że pojawia się na prastarych mapach i nadano ją zapewne, zanim powstało państwo Mieszka I.

Nazwy są świadectwem historii danej ziemi, regionu czy miejscowości. Są odbiciem tradycji i źródłem informacji o czasach, w których ich zaczęto używać.

Doceniono to w 2003 r., w nowej ustawie o zabytkach, gdzie uznaje się, że nazwy historyczne są zabytkami niematerialnymi i powinny być chronione. Nie można więc zmieniać ich tylko dlatego, że chcemy wprowadzić jakieś nowe. Ich trwałość, nawet gdy nie zawsze rozumiemy skąd się wzięły, jest bowiem śladem przeszłości takim, jak dawne domy, używane dawniej przedmioty, tyle że nie są one materialne.

Czy dotyczy to również Łomianek i okolicznych miejscowości? Czy miejscowe nazwy, imiona i nazwiska mieszkających tu ludzi coś nam mówią o ich pochodzeniu? Okazuje się, że więcej, niż moglibyśmy przypuszczać.

Najstarsze nazwy osad zazwyczaj mają charakter topograficzny, np. Białystok, Zarzecze, Pobuże. Podobnie jest w okolicach Łomianek, tyle tylko, że z czasem uległy one zniekształceniu lub przeobrażeniu. Tak więc pierwotnie, o czym wiemy z dawnych zapisków z XIV w., Łomianki nazywały się Łomny, co znaczyło wykroty, miejsca „wyłamania” lasu wskutek wichru, a następnie jego trzebieży. Zapewne podobne jest pochodzenie nazwy góry Łomnica w Tatrach i wielu innych. Występuje też forma Łomny Małe, co z kolei doprowadziło zapewne do utrwalenia później nazwy nam współczesnej -Łomianki. Ta część wielkiej puszczy, na północ od Warszawy, nazywała się ongiś Puszczą Łomieńską.

Inaczej jest z Burakowem. Miejscowość ta zyskała swoją nazwę nie od pospolitego „buraka”, ale od nazwy zawodu – boraka, czyli człowieka pracującego w lesie (dawniej w borze), podobnie jak nazywano niegdyś spławiających drewno – flisakami. Już w XV w. wymieniana jest jako Borakowo. Z czasem nastąpiła zmiana pisowni – „o” zostało zastąpione „u” otwartym. W XIX i XX w. Buraków, należący do dóbr mtocińskich, w odróżnieniu od innego Burakowa, położonego w sąsiedztwie Powązek, był nazywany Burakowem Małym.

Wśród mieszkańców Burakowa zachowała się legenda, według której osada ta za czasów dziedziców Pothsów zwana była Burtako-wem. Nazwa ta miała być synonimem zesłania, na które skazywał dziedzic tych, którzy za jakieś przewinienia byli karani oddaleniem ze dworu, utratą mieszkania, pensji i wszelkich przywilejów. Mogli osiedlić się w Burakowie, gdzie pracowali jako wyrobnicy, a podstawą ich utrzymania była ciężka praca piaskarza czy rybaka. Legenda ta dobrze ilustruje skłonność ludzi do „wyjaśniania” niezrozumiałych nazw, w wypadku zatarcia dawnej tradycji, przez tworzenie nowych, „prawdopodobnych” wizji przeszłości.

Do tradycji puszczańskiej nawiązuje nazwa założonego w latach 70. XIX w., na terenach porośniętych bogatym starodrzewem, folwarku Dąbrowa, a następnie rozwijającej się tu wsi. Nazwa Dąbrowa Leśna nadana została w 1930 r. założonemu tu osiedlu mieszkaniowemu o charakterze podmiejskiego letniska.

Kiełpin nosi natomiast nazwę bardzo starożytną, gdyż wiąże się ona ze słowem, którego znaczenie całkowicie zatarło się we współczesnej polszczyźnie. Nazwa ta powinna obecnie brzmieć właściwie Łabędzin, gdyż Kiełb, pierwotnie Kołb, w języku prasłowiańskim oznacza łabędzia. Znaczenie to zachowało się do dzisiaj w języku bardziej archaicznym niż polski, jakim jest kaszubski. Nazwa ta musiała być więc używana, gdyż funkcjonowała jeszcze w języku prapolskim, we wczesnym średniowieczu. Skojarzenie tej osady z łabędziem mogło wynikać z jej położenia nad jeziorkiem, które być może w przeszłości było ostoją tych pięknych, królewskich ptaków.

Najmłodszą nazwę z sąsiadujących wsi ma Dziekanów. Jak wynika ze źródeł średniowiecznych, wieś ta była nadawana dziekanowi kapituły katedralnej płockiej. W 1407 r. występuje jako Dczekanowo, następnie Dzekanowo. W pocz. XIX w. obok starej wsi zwanej Dziekanów Polski, wskutek osadzenia kolonistów niemieckich powstała nowa wieś o nazwie Dziekanów Niemiecki. Znamienne, że po II wojnie została zmieniona na Dziekanów Leśny.

Poza nazwami, poświadczającymi dawną metrykę Łomianek i sąsiednich osad, pojawiały się kolejne, choć wyznaczające już miejsca mniejsze. Z XVIII w. pochodzi nazwa Prochownia, świadectwo założonej przez generała Bruhla, wytwórni prochu strzelniczego służącego artylerii.

Wiele nazw znika z naszej świadomości. Pozostają tylko na dawnych mapach lub w tradycji ustnej. Pawłowo, Karlinek, Łukaszówek, Basiówka, Ouindtówka, Wrzosów, Kolonia Pszczółki, Zachęta – do niedawna egzystowały jeszcze jako nazwy kilkudziesięciohektarowych mająteczków, dzisiaj – ze szkodą zanikają, choć są częścią naszego dziedzictwa. Cztery z wymienionych wyżej nazw początkowych pochodzą od imion ludzi, jak można się domyślać – związanych z rodziną właścicieli tych nieruchomości. Zwraca uwagę Ouindtówka stworzona od nazwiska właściciela zapewne pochodzenia włoskiego lub szwajcarskiego. Następne nazwy związane są albo z charakterem krajobrazu (Wrzosów), albo tradycyjną formą działania człowieka – Kolonia Pszczółki.

Najstarsze nazwy ulic i dróg to kolejne nośniki informacji odwołujące się do faktów z przeszłości. W Łomiankach – miejscowości, która zaczęła nabierać małomiasteczkowego charakteru, w 1935 r. nadano nazwy głównym traktom i ulicom. Nazwy te, w większości zachowane do dzisiaj, przekazują podstawowe informacje o roli ulic w dawnych Łomiankach, wskazując na ich pierwotną funkcję lub położenie.

Kościelna Droga była nazwą używaną od wieków na określenie traktu wśród pól, wiodącego do kościoła w Kiełpinie. Funkcjonowała nawet wtedy, gdy kościoła już od wielu lat przy niej nie było. Podobnie nazwa traktu prowadzącego przez Buraków – ul. Główna, wskazywała na jego rangę we wsi. Obecnie jest to ul. 11 Listopada, a jej nazwa niczego nam nie mówi o tej osadzie. Uczcić rocznicę niepodległości można było, nazywając tak jedną z wielu nowo powstałych ulic rozwijającego się przestrzennie Burakowa.

Nazwy ulic takie jak: Brzegowa, Mokra, Polna, Leśna, Podleśna, Krzywa, Wiślana, Zachodnia, Brukowa czy Dolna odnoszą się do cech topografii terenu, określają charakter miejsca. Do funkcji nawiązują nazwy: Rolnicza, Wiejska, Włościańska, Fabryczna, Graniczna, Graniczka, Gospodarcza.

Z historią niektórych osiedli zakładanych w okresie międzywojennym wiążą się nazwy ulic, które w sposób świadomy wprowadził właściciel terenu. Taka sytuacja ma miejsce we Wrzosowie. Tam nazwy uliczek nadane przez Józefa Przyłuskiego upamiętniają bohaterskich wodzów: Stefana Czarnieckiego, Jana Sobieskiego, Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszkę. Podobnie w Dąbrowie Leśnej – ulica zasiedlona przez pierwszych osadników została nazwana ulicą Pionierów.

Świadomość, skąd pochodzą nazwy, pozwala uniknąć błędu zastępowania ich nowymi, a więc zacierania śladów przeszłości. Te przecież też staną się częścią tradycji, ale mogą dotyczyć nowych osad, nowych miejsc i nowych ulic.

Marek Konopka
NŁ 6(48), 7(49)2005