Materialnymi symbolami Matki Boskiej – Madonny są między innymi liczne jej wizerunki na obrazach i figurach. Ich autorami byli najwięksi artyści, ale też twórcy ludowi, rzemieślnicy, amatorzy. W naszym mieście mamy trzy figury Matki Bożej różniące się stylem, poziomem wykonania i historią pochodzenia.

Najpiękniejsza i najstarsza znajduje się w prezbiterium kościoła p.w. bł. Marceliny Darowskiej w Burakowie. Jest to figura Najświętszej Marii Panny Niepokalanie Poczętej zwanej Panią Jazłowiecką albo Białą Panią; kardynał Stefan Wyszyński nazywał ją też Świętą Wędrowniczką. Naturalnej wielkości rzeźba z białego kararyjskiego marmuru przedstawia młodą, wysmukłą kobietę stojącą na kuli ziemskiej i półksiężycu z rękami skrzyżowanymi na piersi. Prawą stopą depcze węża -symbol grzechu. Głowę o pięknych rysach i uduchowionym wyrazie twarzy trzyma lekko pochyloną. Klasycznie też układają się fałdy sukni i obszernego płaszcza.

Figura Pani Jazłowieckiej w ołtarzu kaplicy ss. niepokalanek w Burakowie przed przebudową

Obecnie w Polsce istnieją dwie takie figury. Obie wykonane zostały przez mieszkającego w Rzymie polskiego artystę rzeźbiarza Tomasza Oskara Sosnowskiego ok. 1880 r. i są własnością zgromadzenia sióstr niepokalanek. Najbardziej znana, słynąca cudami, znajduje się od 1946 r. w kaplicy klasztornej zgromadzenia w Szymanowie. Posąg ten zamówiony został przez matkę przełożoną Marcelinę Darowską dla kaplicy w Jaz-łowcu na Podolu. Figura została poświęcona w sierpniu 1883 r. przez arcybiskupa Zygmunta Felińskiego. Podczas I wojny światowej klasztor doznał wyraźnej opieki Matki Bożej, wiele spełniło się też cudów miłosierdzia. Kult Białej Pani – swojej Hetmanki rozsławił pułk ułanów, który w trzydniowej bitwie pod Jaz-łowcem przeszedł swój chrzest bojowy i odtąd nosił nazwę 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. 9 lipca 1939 r. odbyła się niezwykle uroczysta koronacja Pani Jazłowieckiej, której dokonał prymas Polski August Hlond. Po II wojnie cudowna, słynąca łaskami, figura przewieziona została do Szymanowa, gdzie w małej, klasztornej kaplicy stoi do dziś.

Drewniana figura Madonny z Dzieciątkiem z kapliczki w Burakowie

Druga figura Pani Jazłowieckiej trafiła do kaplicy sióstr niepokalanek w Burakowie w maju 1957 r. Przywędrowała tu aż z Wołynia. Jej pierwotnym miejscem pobytu była pałacowa kaplica w majątku Hryców należącym do rodziny Grocholskich. Uciekając z Rosji podczas rewolucji Grocholscy wywieźli też posąg Białej Pani. Nie wiemy jaki obiekt stał się jej polską przystanią w okresie międzywojennym. Po II wojnie została odnaleziona w magazynach Muzeum Narodowego, skąd trafiła do Burakowa.

Ale w Burakowie odnajdziemy jeszcze jedną figurę Matki Bożej. Stoi ona w centrum wsi na wzniesieniu, w białej kapliczce. Jest to drewniana ludowa figura przedstawiająca Matkę Boską z Dzieciątkiem, odznaczająca się naiwną prostotą, ale i dużym wdziękiem. Przedstawia Madonnę, która jak wiejska kobieta prawą ręką obejmuje oparte o biodro dziecko. Matka Boża ma postać mocną, krępą, gołe stopy, ciemną „roboczą” suknię. Od zwykłej chłopki odróżnia ją tylko błękitny płaszcz i złota korona. Chrystus ma proporcje kilkuletniego już dziecka, zsuwającego się jakby z biodra matki. Rączki figurki Jezuska zostały utrącone i nie wiadomo jakie trzymał atrybuty. Ciało Dzieciątka było pomalowane na złoty kolor, co miało wskazywać na jego boskie pochodzenie. Figurka jest ikonograficznie i formalnie bardzo ciekawa. Nie wiadom

Figura Matki Boskiej przed starym kościołem w Łomiankach, stan przed konserwacją

o skąd pochodzi. Przypłynęła bowiem wraz z wodami wielkiej powodzi w 1924 r. i osiadła na wzniesieniu, gdzie następnie mieszkańcy Burakowa wybudowali jej murowaną kapliczkę. To już druga figura, jaką pozyskał Buraków za sprawą burzliwych powodzi, 80 lat wcześniej wody przyniosły dobrej klasy, barokową figurę św. Jana Nepomucena.

Kolejna figura Matki Boskiej stoi od 1947 r. w centrum Łomianek, na placyku przed starym, parafialnym kościołem. Rzeźba z piaskowca przedstawia stojącą postać Najświętszej Marii, Panny z obnażonym gorejącym sercem. Matka|Boża została przedstawiona jako młoda dziewczyna ubrana w długą suknię i płaszcz. Głowę przykrywa chusta. Ręce obejmują serce zwieńczone płomieniem ukazane w promienistej mandorli. Przedstawienie to symbolizuje kult serca Maryi, który bardzo rozpowszechnił się w XX w. Autorem tej figury zamówionej z inicjatywy proboszcza Franciszka Romanowskiego, a wykonanej na podstawie „świętego” obrazka, był rzeźbiarz Henryk Tarkowski. Na prostopadłościennym cokole umieszczone zostały dwie inskrypcje. Dużymi literami wypisano CZY WIESZ ZE JESTEM MATKA TWOJA, OKAŻ SIĘ DZIECKIEM MOIM.

Natomiast umieszczony na dole cokołu napis wykonany mniejszymi literami wskazuje na intencję postawienia figury. Warto go przytoczyć: za ocalenie świątyni i parafii wdzięczni parafianie stawiają tę figurę oddając się nadal pod opiekę Serca Maryi. 1947.

Należy pamiętać, że Łomianki były bardzo zniszczone podczas ostatniej wojny z racji swego położenia na linii walk w 1939 i 1944 roku. Kościół wzniesiony trudem parafian, kilka lat przed wojną, szczęśliwie ocalał. Uratowanie świątyni miało duże znaczenie dla mieszkańców łomiankowskiej parafii, czego dano wyraz stawiając figurę. Ta intencja wypisana na cokole to memento, które w obecnym roku nabrało szczególnie symbolicznej wymowy. 55 lat temu dziękowano za ocalenie Domu Bożego, w którym obecnie podjęto działania zmierzające do jego całkowitej ruiny i rozbiórki! Zachowanie starego kościoła jest naszym obowiązkiem choćby przez pamięć o tych, którzy go wznosili, a swą radość za jego szczęśliwe ocalenie z pożogi wojennej zapisali na cokole figury ku pamięci następnych pokoleń.

 

Ewa Pustoła-Kozłowska

Nasze Łomianki 5(14)2002