kepa-kielpinska-zabudowa-kolonijna_mapa-wig-1935 wierzby-przydrozne_fot-tomasz-sienicki

Historia Kępy Kiełpińskiej zaczęła się w 1803 r., gdy dziedzic Łomianek Fryderyk Poths sprowadził na nieużytki i zarośla w dolinie Wisły pierwszych osadników – niemieckich kolonistów. Wiemy o tym z zachowanych w Archiwum Głównym Akt Dawnych akt z 1862 r. dotyczących zakończenia sześćdziesięcioletniego sporu między kiełpińskim proboszczem a dziedzicem dóbr. Spór dotyczył zarośli położonych w sąsiedztwie Wisły na roli należącej do proboszcza, z której dziedzic zabrał mórg 6 i 20 prętów pod kolonie dla „olędrów”. W wyniku ugody dziedzic za zabrane ziemie dla kolonistów oddał proboszczowi ekwiwalent w postaci pasa ziemi poszerzającego w kierunku południowym tereny probostwa.

W tym miejscu trzeba przypomnieć, że po trzecim rozbiorze Polski w 1795 r. Łomianki znalazły się w granicach zaboru pruskiego, na terenie tzw. Prus Południowych ze stolicą w Warszawie. Rządy pruskie zaowocowały różnymi akcjami porządkującymi administrację i gospodarkę np. wówczas wprowadzono policyjne numery domów w miastach oraz zaprowadzono księgi hipoteczne dla nieruchomości. Nastąpiła sekularyzacja dóbr zakonnych i kościelnych. Dobra duchowne i królewskie, które przeszły na własność rządu zaczęto gospodarczo urządzać od nowa. W latach 1801 – 1806 sprowadzono dużą gromadę kolonistów. Władze pruskie zasiedlając te dobra kierowały się względami germanizacyjnymi, obronnymi i gospodarczymi. Osiedlanie całych kolonii chłopów niemieckich na ziemiach rdzennie słowiańskich, na których odsetek Niemców, poza dużymi miastami, był znikomy miało wpływać na szybkie rozpowszechnienie języka niemieckiego. Państwu chodziło też o zasiedlenie nieużytków, pomnożenie liczby podatników i wreszcie o dostarczenie folwarkom robotników.

W tym samym czasie kolonistów osadzali prywatni właściciele dóbr, którym zależało na podniesieniu dochodów z własnych majątków, zwłaszcza położonych nad rzekami.

Specjalni emisariusze i ogłoszenia w niemieckiej prasie zachwalające korzystne warunki osiedlania się, spowodowały, że wiele rodzin z terenów Księstwa Wirtemberskiego nad Dunajem i Księstwa Palatynatu nad Renem, gdzie głód ziemi był szczególnie dotkliwy, przenosiło się na proponowane im tereny.

W Polsce już znacznie wcześniej bo od XVI w. znane było osadnictwo zwane „olęderskie”. W dolinach rzek lokowane były wsie zakładane przez tzw. olędrów, holendrów czyli osadników pochodzących przeważnie z Niderlandów i Fryzji. Koloniści ci reprezentowali wysoki poziom gospodarki i kultury osadniczej. Dzięki wielowiekowemu doświadczeniu w walce z zalewem wody i wyniesionej z ojczyzny sztuce melioracji potrafili tereny z pozoru bezużyteczne doprowadzić do stanu kwitnącej kultury. Ich gospodarka, w której dominowała hodowla bydła i sadownictwo cechowała się znacznie większą wydajnością, nowoczesnością i lepszą organizacją pracy niż chłopów pańszczyźnianych. Pierwszych olędrów sprowadzono na Żuławy Gdańskie, następne osiedla holenderskie powstały w Prusach Książęcych (okolice Pasłęka) i Królewskich. W końcu XVI wieku rozpoczyna się pochód osadnictwa holenderskiego w górę Wisły. Osiedla ich spotykamy w ziemi gostynińskiej i sochaczewskiej. W 1628 r. docierają do Warszawy i osiadają na Saskiej Kępie a następnie w Kozienicach.

Nie wiemy na jakich zasadach zostali osadzeni koloniści na Kępie Kiełpińskiej i jakie było ich pochodzenie. Czy byli sprowadzeni przez Fryderyka Pothsa z jego ojczyzny Wirtembergii co wydaje się wielce prawdopodobne, czy należeli do grupy osadników związanych z tradycjami holenderskimi.

Prawdopodobnie zasady osadzania były analogiczne do tych jakie zastosowano w dobrach wilanowskich. W celu zagospodarowania nadwiślańskich nieużytków w latach 20. XIX w. Potoccy sprowadzili kolonistów niemieckich i założyli wieś Kępa Zawadowska. Osadnicy otrzymywali ziemię (przeciętnie 20 morgów – ok. 11,2 ha) w dzierżawę na 40 lat z możliwością jej przedłużenia. Mieli płacić czynsz w wysokości 15 złp rocznie za każdą morgę uprawianej ziemi. Jej areał mogli zwiększać przez karczunek krzaków i zarośli i za tak przystosowaną ziemię byli zwalniani z czynszu na kilka lat.

Osadnicy zobowiązali się do wystawienia w ciągu czterech lat „swoim kosztem i nakładem” budynków w „miejscach kolonistom dogodnych”. Korzystać mogli jedynie z drzewa pozyskanego na drodze karczunku własnych gruntów. Domy wznosili sami, gdyż każdy kolonista posiadał wystarczającą wiedzę i umiejętności aby z pomocą rodziny i sąsiadów postawić zabudowania. Sami również wybudowali budynek, w którym mieściła się salka szkolna i mieszkanie nauczyciela oraz sala modlitwy.

Powróćmy jednak do kolonistów na Kępie Kiełpińskiej w dobrach łomiankowskich.

Rejestr pomiarowy dóbr Łomianki sporządzony w 1862 r. w „kolonii Kiełpin” wymieniał 35 osadników na 214 morgach, ponadto karczmę i szkołę.

W wyniku reformy uwłaszczeniowej 22 gospodarzy na Kępie Kiełpińskiej stało się właścicielami 414 morgów. 5 morgów otrzymała jako swe uposażenie szkoła. Role otrzymane na własność składały się z kilku morgów ziemi uprawnej oraz z zarośli i nieużytków.

W 1867 r. sporządzone tabele uwłaszczeniowe wymieniają nazwiska gospodarzy i podają areał przydzielonej im ziemi. Większość siedlisk nadal należała do kolonistów o niemieckobrzmiących nazwiskach. Tylko 5 gospodarstw pozostawało w rękach Polaków. Mieszkańcami Kępy Kiełpińskiej w tym czasie byli (w nawiasie podana wielkość gospodarstwa liczona w morgach): Sebastian Kaczyński (5), Jan Guzowski (20), Antoni Mazurek (9), Jan Kozdrój (12), Struciński Franciszek (9), Belcer Mateusz (7), Jan Janke (7), Marcin Szerling (6), Beker? Bekier ? Adam (11), Kurtz (7), Korneli Bauer (8), wdowa Kurtz (6), Gotlib Szlir (10), Józef Ginter (6), Heine Karol (6), Fryderyk Szerling (5), Ludwik Berens (10), Sztokman Anna (8), Wojciech Szerling (18), wdowa Heiman (8), Krystian Kolm (5) i Jakub Petz? (Metz?) (4). (pisownia nazwisk w brzmieniu fonetycznym – dokument pisany po rosyjsku) ).

W 1861r. sołtysem Kępy Kiełpińskiej był Adam Bekier.

W latach 80. XIX w. liczba osad we wsi wzrosła do 29, co odnotowują stare mapy i pozostała nie zmieniona do wybuchu II wojny światowej.

W 1921 r. wieś miała 166 mieszkańców, z czego tylko 58 to ewangelicy. W 2008 liczba mieszkańców zmalała do 70 osób. [1]

Po osadnikach pozostało bardzo niewiele pamiątek ich kultury materialnej Są nimi na pewno rzędy wierzb na miedzach i wzdłuż dróg oraz resztki ewangelickiego cmentarza schowanego w kępie drzew, na którym zachowało się kilka płyt nagrobnych. Cmentarzyk ten znajduje się obecnie na terenie prywatnej posesji.

fragment-cmentarza-luteranskiego-w-kepie-kielpinskiej_fot-tomasz-sienicki-2014plyta-nagrobna_karolina-gahr_fot-tomasz-sienickiplyta-nagrobna_jakub-neuman_fot-tomasz-sienicki

[1] Dane GUS z 1921 r.,i 2011 r.