Zaczęto się skromnie. W niedzielę 13 września 1992 roku w byłym Domu Dziecka odprawiono pierwszą regularną Mszę Św. na terenie Dąbrowy Leśnej. Odprawił ją ks. Andrzej Kostrzębski, wikary w Parafii Św. Małgorzaty w Łomiankach. Inicjatywa bardzo się wszystkim spodobała.

Wolę powołania nowej parafii w Dąbrowie Leśnej wyraził prymas Józef Glemp już wiosną 1992 r. i dlatego do Łomianek 30 czerwca skierowany został ksiądz Andrzej, z zadaniem tworzenia nowej wspólnoty.

To, co się później stało, jest doskonałym przykładem, jak powinna powstawać wspólnota, i jak bardzo była mieszkańcom Dąbrowy potrzebna. Wystarczyło jedno słowo ks. Andrzeja i jedni pomagali w organizowaniu Mszy Św., inni przy zakupie działki pod kościół i pracach budowlanych.

7 stycznia 1993 r. został zakupiony plac pod budowę kościoła i w zasadzie od tej chwili zaczęła się ciężka praca ks. Andrzeja, który pełniąc cały czas obowiązki wikarego w Łomiankach, stał się jednocześnie budowniczym kościoła w Dąbrowie.

Pasterka 1994 – pierwsza msza święta w kościele w Dąbrowie Leśnej

Entuzjazm, jaki ludzi ogarnął był niesłychany. Zaczęto od ogrodzenia placu. Natychmiast znalazła się brama, siatka i słupki, a kilkunastu ochotników sprawnie postawiło płot. I tak było w zasadzie do końca budowy kaplicy.

11 września blisko tysięczna grupa wiernych wzięła udział w Mszy Św., podczas której prymas Józef Glemp poświęcił plac pod kościół i krzyż. Mimo że był to dzień powszedni, dla mieszkańców Dąbrowy było święto.

Wielkim problemem były oczywiście pieniądze potrzebne na zakup materiałów i pokrycie wszystkich innych wydatków niezbędnych przy budowie tak dużego obiektu. Grupa niestrudzonych pań chodziła co miesiąc od domu do domu i zbierała datki. Bardzo niewdzięczna to była praca, ale j każdy dawał, ile mógł. I co ciekawe, budowę wspierali w różny sposób nawet ludzie, którzy do kościoła w zasadzie w ogóle nie chodzili.

Z nadejściem wiosny 1993 r. ruszyła budowa kościoła wraz z małym mieszkaniem dla księdza. Nadszedł czas ciężkiej pracy. Każdego prawie dnia ekipę budującą kościół wspierali ochotnicy wykonujący prace z zakresu swojego zawodu. Pojawiały się oczywiście trudności. Projekt okazał się nie do końca przemyślany i trzeba było dokonać pewnych zmian, ale nic nie mogło zatrzymać mieszkańców Dąbrowy w dążeniu do powstania własnej parafii.

Niewątpliwie ogromne znaczenie miała postawa księdza Andrzeja Kostrzębskiego. Nieczęsto zdarza się widzieć księdza, który razem z przyszłymi parafianami, z łopatą w ręku, kopałby fundamenty lub woził taczkami cegły. A w Dąbrowie to była codzienność. Wspólnota parafialna tworzyła się nie tylko podczas niedzielnych Mszy Św., ale i w codziennej pracy przy budowie kościoła. Prace szły bardzo szybko i sprawnie.

Tak zwany stan surowy zamknięty udało się osiągnąć tuż przed świętami i pierwszą Mszą Sw. w nowej kaplicy była pasterka 1994 r. Pamiętne to były chwile. Z wilgotnych jeszcze ścian i sufitu kapały na głowy wiernych krople wody. Nie otynkowane ściany i surowy, ledwie przykryty przyniesionymi z wielu domów dywanami beton nikomu nie przeszkadzały. Panowała wielka radość, że kościół już stoi. Wtedy powstała, utrzymywana do dzisiaj, tradycja dzielenia się po pasterce opłatkiem, jak w rodzinie, jak wśród najbliższych.

ks. proboszcz Andrzej Kostrzębski

9 czerwca następnego roku Prymas erygował. parafię pod wezwaniem Św. Marka Ewangelisty w Dąbrowie Leśnej i osobiście poświęcił kaplicę. Wspólnota parafialna stała się faktem. Cóż to jednak za kościół, w którym nie ma dzwonu zwołującego wiernych. W 1997 r. dzięki finansowemu wsparciu jednej z parafianek i pracy lokalnych ślusarzy, spawaczy i betoniarzy mała dzwonnica z niedużym, ale pięknym dzwonem stała się faktem. Po kilku latach poświęconych na dokończenie wystroju kaplicy, ksiądz Andrzej Kostrzębski przystąpił do budowy wygodnej plebanii. Prace przy budowie ukończono w 2003 r. i ksiądz proboszcz przeniósł się do nowego mieszkania, poprzednie – tymczasowe, przeznaczając na Bibliotekę Parafialną.

Dąbrowa Leśna i Zachodnia powoli się rozrasta. Przybyło wiele nowych domów i co za tym idzie – parafian. Kościółek przy ul. Żywicznej stał się zbyt mały i ks. biskup wydał proboszczowi polecenie budowy właściwego kościoła, bowiem istniejący jest w zasadzie tylko tymczasową kaplicą. Przed ks. proboszczem Andrzejem Kostrzębskim stoi wielkie zadanie. Teraz będzie znacznie trudniej. Z jednej strony olbrzymie koszty budowy dużo większego obiektu, a z drugiej – ludzie stali się jakby trochę inni…

Kiedy w Dąbrowie stanie nowy kościół, trudno powiedzieć. Projekt architektoniczny już jest i trwa skomplikowany proces uzyskiwania odpowiednich zezwoleń. A przed księdzem Andrzejem trudne wyzwanie odtworzenia tamtej atmosfery wielkiego zaangażowania sprzed lat… Trudne, ale nie niemożliwe.

Andrzej Kaliński

Nasze Łomianki 7(49)2005