Feliks Bentyn (pierwszy z lewej) współorganizator Ochotniczej Straży Pożarnej w Łomiankach fot. ok. 1922 r.

Aureliusz Bentyn, ps. „Bandera”, syn Feliksa, fot. koniec lat 30 XX w.

Wśród wielu godnych mieszkańców Łomianek trudno nie wymienić wielce popularnego ongiś, znanego z sumiastych wąsów, dobrego humoru i życzliwości względem ludzi, społecznika i działacza, Feliksa Bentyna. Postać to nietuzinkowa, i choć brak wielu szczegółów jego życiorysu, to te które znamy świadczą o jego niepokornym charakterze wiecznego wojownika przedkładającego dobro Ojczyzny nad swoje własne. Urodzony 12-go czerwca 1886r. pod zaborem rosyjskim z ojca Kazimierza i matki Florentyny z domu Rykowskiej, już od wczesnej młodości nie godzi się ze zniewoleniem Polski przez carską Rosję, przymusową rusyfikacją narodu i nieustannymi represjami jakie dotykały społeczeństwo w odwecie za nieudane powstanie 1863r. Gdy wybucha fala strajków 1905r., dziewiętnastoletni wówczas Feliks kierowany patriotycznymi pobudkami czynnie uczestniczy w robotniczych protestach przeciw caratowi. Po wygaśnięciu rewolucyjnego wrzenia, udaje mu się uniknąć represji, zgłębia tajniki zawodu ślusarza-blacharza, a siedem lat później, w 1912r. żeni się z panną Leokadią Wasilewską, by już po roku cieszyć się swym pierworodnym synem Aureliuszem. Powodowany troską o życie rodziny, chcąc uniknąć okropności wojny obcych i wrogich Polsce mocarstw, na progu I wojny światowej wyjeżdża w głąb Rosji, możliwie daleko od terenu zbrojnych zmagań. Wybór pada na Piotrogród. O pracę było łatwo, produkcja zbrojeniowa potrzebowała wykwalifikowanych ślusarz i mechaników, to też natychmiast dostaje pracę w sławnych później Putiłowskich Zakładach Zbrojeniowych. Wraz z innymi,18-go lutego 1917 r. bierze udział w zainicjowanym przez robotników tychże Zakładów wielkim strajku, przyjmowanym powszechnie jako początek tak zwanej Rewolucji Lutowej. Cztery dni później liczba strajkujących wzrosła do 200 tyś. a 25-go lutego podjęty zostaje polityczny strajk powszechny z głównym hasłem – „Precz z caratem”. W dniach 11 i 12 marca. rozpoczynają się walki zbrojne a 60 tyś. żołnierzy piotrogrodzkiego garnizonu przechodzi na stronę powstańców. 15-go marca w Pskowie abdykuje car Mikołaja II zaś w Piotrogrodzie powstaje pierwszy demokratyczny Rząd Tymczasowy. Bardziej pod wpływem swych zrewoltowanych kolegów niż z przekonania, Feliks opowiada się początkowo po stronie bolszewików.   Przejęcie przez nich władzy w wyniku październikowego puczu nazwanego później przez komunistów wielką socjalistyczną rewolucją październikową i stosowane metody walki z opozycją skutecznie schładzają rewolucyjne poglądy Feliksa, a bystra obserwacja wydarzeń, zwłaszcza szalejącego terroru, szybo unaocznia mu prawdziwe oblicze „dyktatury proletariatu”. . Tam, w 1919 r. umiera matka Aureliusza, żeni się więc ponownie tym razem z Łotyszką Józefą i korzystając z wojennego zamieszania wraca do Łomianek w Odrodzonej Polsce by natychmiast, tym razem z karabinem w ręku, stanąć w obronie Jej niepodległego bytu przed bolszewicką nawałą 1920 r.

Helena Bentyn, ps. „Wisła” córka Feliksa, fot. 1946(?)

  Zwolniony ze służby wojskowej, zostaje w 1921 r. ojcem córki Heleny i osiada na stałe w Łomiankach gdzie otwiera mały warsztat blacharski /spod jego ręki wyszły w 1932 r. m.in. wszystkie blacharskie obróbki w łomiankowskiej szkole!/. Jednocześnie włącza się aktywnie w społeczne działania na rzecz współmieszkańców jak choćby organizowanie łomiankowskiego oddziału Ochotniczej Straży Pożarnej. Doskonałego partnera znajduje w osobie późniejszego wójta gminy Młociny, Antoniego Bogdańskiego, z którymi przyjaźni się i współpracuje aż do jego aresztowania na początku wojny 1939r. Początek niemieckiej okupacji jest dla Feliksa nowym wyzwaniem, to też od pierwszej chwili staje się jednym z organizatorów rodzącego się podziemnego ruchu oporu. Tu ponownie ujawnia się jego wielki patriotyzm, gdyż zdając sobie sprawę z wielkiego niebezpieczeństwa nie waha się przed zaangażowaniem w konspirację swych ukochanych dzieci. Przybiera pseudonim „Oset”, i wraz ze swym synem Aureliuszem, który tuż przed wojną zakończył jako mechanik uzbrojenia lotniczego, służbę w Marynarce Wojennej a w konspiracji przyjął pseudonim „Bandera” oraz córką Heleną „Wisłą”, aktywnie działają w łomiankowskich strukturach AK do samego końca wojny. Mówiąc o dzieciach Feliksa, trudno pominąć fakt niezwykłego poświęcenia młodziutkiej wówczas Heleny, sprawie pomocy ciężko rannym polskim żołnierzom, którzy przebywali wówczas w zamienionym na szpital wojskowy, Pałacu Ujazdowskim w Warszawie. Ona to właśnie jesienią 1939 r. była na terenie Łomianek główną organizatorką akcji dostarczania rannym paczek żywnościowych, pośredniczką w upłynnianiu wyrabianych w szpitalu drobnych precjozów oraz świadczenia pomocy finansowej. Dzięki jej inicjatywie co najmniej dwukrotnie udało się wywieść ze szpitala ok. 10-cio osobowe grupy inwalidów i umieścić na Święta w łomiankowskich rodzinach. Nie ujmując niczego jej późniejszej, niebezpiecznej pracy jako łączniczki, niezwykle cennym dla potrzeb wywiadowczych VIII Rejonu AK był syn Feliksa – Aureliusz. Będąc pracownikiem pruszkowskiej elektrowni oddelegowanym do pracy w łomiankowskiej podstacji /później na Bielany/,1-go lipca 1940 r. zostaje zaprzysiężony przez Szczepana Gutowskiego „Twardego”. Jako elektromonter miał w zasadzie nieograniczone prawo swobodnego poruszania się po całym terenie co dało ogromne możliwości stałego śledzenia poczynań okupantów i niezwłocznego meldowania swych spostrzeżeń d-cy Rejonu. Częsta praca w terenie dawała także inne zyski w postaci odnalezionej tu i ówdzie broni i amunicji, którą oczywiście skrzętnie zbierał i magazynował. Posiadanie przepustki okazało się szczególnie przydatne po wybuchu powstania, bowiem pozwoliło mu na zajęcie się dostawami żywności dla walczących na Bielanach oddziałów. Po przekroczeniu przez wojska sowieckie niemieckiej linii obrony na Wiśle 17-go stycznia 1945 r., prawie 60-co letni już wówczas Feliks Bentyn, skrzykuje swych niedawnych kolegów z podziemia, byłych akowców, i w obronie mieszkańców wspólnie zakładają pierwszy w powojennych Łomiankach posterunek Milicji Obywatelskiej. Drogą demokratycznego wyboru zostaje powołany przez kolegów na stanowisko komendanta posterunku, zaś zastępcą komendanta zostaje Kazimierz Zawitaj. W ciągu pierwszych powojennych miesięcy nasi milicjanci pod komendą Feliksa Bentyna odegrali ogromną rolę w utrzymaniu porządku i bezpieczeństwa na naszym terenie. Zwalczali bandytyzm, kradzieże, samowole w zajmowaniu opuszczonych domów i gospodarstw, zbierali porzuconą broń i amunicję, ustalali miejsca wymagające interwencji saperów, patrolowali teren gminy i wiele, wiele innych.

Feliks Bentyn, pierwszy z lewej, zdjęcie z wesela Czesław Górskiego ps. Wołodia”

Z punktu widzenia komunistycznych władz była to jednak jawna samowola i gdyby nie nimb uczestnika Rewolucji Październikow

F. Bentyn z żoną i córką

ej prawdopodobnie za to i za działalność w AK miałby Feliks spore kłopoty z Urzędem Bezpieczeństwa. Ponoć ówcześni koledzy widzieli w jego ręku jakiś dokument z podpisem samego Feliksa Dzierżyńskiego, którym machał przed nosem skonsternowanym ubowcom uznającym go z tego powodu niemal za świętego. Po kilkumiesięcznym milicyjnym epizodzie swego życia wraca do blacharki ciesząc się miłością rodziny i szacunkiem sąsiadów. Dożywszy 77-u lat umiera w 1963 r. i zostaje pochowany na cmentarzu parafialnym w Kiełpinie.

 

 

Kazimierz Medyński