Takie pytanie zadała, na jednym z zebrań, mieszkanka Łomianek. Chodziło zapewne o brak w naszym młodym mieście obszernej przestrzeni publicznej skupiającej urzędy, obiekty kultury, handel i usługi. Odpowiedź jest prosta – Łomianki nigdy nie były lokowane jako miasto. Status taki mają dopiero od 1992 r. Powstały w wyniku rozwoju osadniczego wsi, który nasilił się szczególnie po II wojnie. Rynek, ulice i działki miejskie były wytyczane tylko przy zakładaniu miast od XIII do XVIII wieku. Wiele z miast, zwłaszcza na Mazowszu, w XIX w. utraciło prawa miejskie, ale zachowało stare układy urbanistyczne. Do miast takich należał, znany chyba wszystkim, Serock, który pięknie odbudowuje swoje kamieniczki wokół rynku, na którym wzniesiono w ostatnim czasie stylowy ratusz. –

Dla Łomianek taką przestrzenią stanowiącą administracyjne centrum, co najmniej od XV w., był teren, na którym zlokalizowany był dawniej dwór i folwark.

Gdzie położony był dwór i wieś, dowiadujemy się ze starych map i opisów w dokumentach. Po analizie planów i obecnego układu Łomianek okazuje się, że dwór z folwarkiem położone były pomiędzy dzisiejszymi ulicami Wiślaną i Fabryczną. Teren ten graniczył z zakolem jeziorka zwanego obecnie Fabrycznym. Dworska rola sięgała do obecnej ul. Warszawskiej.

W czasach gdy Łomianki należały do Alojzego Bruhla, był tu tylko niewielki folwark. W obrębie zamkniętego w czworoboku gumna stały budynki gospodarcze i zapewne dom zarządcy, którym w latach 70. XVIII w. był ojciec generała Karola Kniaziewicza.

Po przejęciu dóbr przez rodzinę Pothsów na folwarku stało kilkanaście murowanych i drewnianych gospodarskich zabudowań, a wśród nich browar i destylarnia wciśnięte w zakole jeziorka.

W I ćw. XIX w. piwo łomiankowskie dostarczane do Warszawy cieszyło się dobrą marką. Wymieniają je ówczesne przewodniki. Wiadomo, że dobrego piwa nie można wyprodukować bez dobrej wody. Musiała być w pobliżu browaru studnia ze smaczną wodą, o jaką trudno na terenie Łomianek. Nie jest chyba sprawą przypadku, że ujęcie wody dla naszego miasta znajduje się na terenie dawnej roli dworskiej i czerpie wodę prawdopodobnie z tego samego złoża, z którego czerpał browar. Wyroby miejscowego browaru sprzedawane były nie tylko w 5 karczmach w dobrach łomiankowskich, ale też w karczmach Burakowa, Wólki Węglowej i Młocin. Jedna z największych, drewniana austeria, stała przy trakcie zakroczymskim (obecna ul. Warszawska) na dworskiej roli. Przed II wojną była tu oberża prowadzona przez Lewina. Pisaliśmy o niej we wspomnieniach o szkole, gdyż w karczmie tej odbywała się nauka podczas okupacji.

Po uwłaszczeniu chłopów, przez dworski pas gruntu od ul. Rolniczej do pastwisk bliżej Wisły przebiegała droga zwana „przegon”. Jak sama nazwa wskazuje, służyła ona do przeganiania bydła ze wsi na pastwisko. Materialnym śladem tej drogi biegnącej ukośnie jest obecna ul. Raabego. W południowo-wschodniej części zespołu folwarczno-dworskiego, przy wlocie obecnej ul. Fabrycznej, położony był niewielki dwór otoczony początkowo ogrodem i sadem. Po rozbudowie ok. poł. XIX w., za dworem w kierunku wschodnim założony został mały park krajobrazowy, którego ważnym elementem kompozycyjnym było wąskie jeziorko, za którym szeroka perspektywa otwierała się na nadwiślańskie łąki. Do dworu prowadziły aleje: główna (obecna ul. Fabryczna) od traktu zakroczymskiego i druga, wysadzana kasztanami, biegnąca w stronę Burakowa. Do dziś po południowej stronie ul. Fabrycznej zachowały się resztki podworskiego parku oraz pozostałości kasztanowej alei od strony łąk. (Obecnie wy tym miejscu powstał Park Miejski red.)

Starzy mieszkańcy, pamiętający przedwojenne czasy, dziwią się zapewne, że piszę o terenie dworskim, gdy oni doskonale pamiętają, że w tym miejscu były zabudowania należące do dużej garbarni dającej zatrudnienie wielu osobom z Łomianek i okolicy. Rzeczywiście od końca XIX w. zabudowania gospodarcze dawnego folwarku przystosowane zostały do celów fabrycznych. W tym miejscu muszę wyjaśnić, że Karol Poths, któremu po podziale dóbr przypadły Łomianki, przekazał te dobra w 1879 r. córce Emilii zamężnej Targowskiej. 12 lat później Emilia sprzedała część dóbr łomiankowskich Herszowi Bergowi Raabe, który założył tu garbarnię. Raabe kupił przestrzeń liczącą 307 morgów i 223 pręty kwadratowe, zawartą pomiędzy ulicami Wiślaną i granicą z pastwiska-

mi wsi Łomianki oraz rolami wsi Burakowa. Pięć lat później większość tego obszaru (243 morgi) odsprzedał Pawłowi Fedorowiczowi Iwanowowi i w ten sposób wydzielona została w centrum Łomianek część zwana Pawłowo. Znajdujące się tu małe jeziorko znają wszyscy pod nazwą Jeziorko Pawłowskie.

Własnością garbarni pozostał pas gruntu między ul. Wiślaną i Fabryczną wraz z całym terenem dawnego folwarku i dworem. Z tego też pasa wydzielony został w latach 30. XX w. teren na boisko sportowe służące klubowi piłkarskiemu naszej gminy do dziś. Po II wojnie rozebrana została stara austeria, a na jej miejscu stanął pawilon handlowy Samopomocy Chłopskiej, od roku ubiegłego mieszczący sklep MarcPolu oraz budynek banku PKO. Tuż obok znajduje się pomnik Obrońców Ojczyzny. Za pawilonem bazarek kontynuuje funkcje handlowe tego miejsca. Na przeciwległym narożniku, na terenie należącym do Pawłowa została ustawiona w 1921 r. figura symbolizująca Najświętsze Serce Jezusa. Należy pamiętać, że jeszcze wówczas jedyna katolicka świątynia – drewniany kościółek w Kiełpinie, była znacznie oddalona od formującego się w tej okolicy centrum Łomianek.

Kontynuacją tradycji miejsca centralnego i w pewnym sensie publicznie dostępnego, jakie pełniły tereny dawniej, dworskie potem fabryczne, jest obecne zagospodarowanie przestrzeni miejskiej między Wiślaną a Fabryczną. Na tak niewielkim terenie znajdują się obiekty o funkcjach usługowych, handlowych, sportowych, reprezentacyjnych mieszkaniowych, a nawet technicznych, gdyż znajduje się tu stacja uzdatniania wody.

Ewa Pustoła-Kozłowska

Nasze Łomianki 6(27) 2003