Opowieść o inżynierze architekcie Zdzisławie Celarskim, projektancie pierwszych domów w Dąbrowie Leśnej

Zdzisław Szczęsny-Celarski

Architekci i budowniczowie, od zarania dziejów byli grupą zawodową trwale odciskającą piętno swojego talentu na otaczającej nas przestrzeni publicznej. Do dziś podziwiamy ich dzieła, oceniając je nie tylko od strony rozwiązań inżynierskich ale także funkcjonalnych i estetycznych. Po za swą podstawową rolą jaką jest zaspakajanie potrzeb na określonego rodzaju budowle n.p. obronne, sakralne, mieszkalne i tp., budownictwo zawsze niosło w sobie element aktualnej mody, tworząc style charakterystyczne dla swej epoki lub regionu. Patrząc na otaczającą nas architekturę, zależnie od indywidualnego poczucia estetyki, podświadomie czujemy, że coś się nam podoba lub nie.

Willa państwa Celarskich przy ul Pionierów 34, nawiązująca stylem do tradycyjnej architektury góralskiej, zachowana do dziś

Gdy w sierpniu 1930 r. mierniczy przysięgły Eugeniusz Biedrzycki sporządził plan parcelacji osiedla Dąbrowa Leśna, nikt nie przypuszczał, że za kilka dekad, dzięki projektom takich architektów jak m.in. Władysław Rutkowski, Zdzisław Celarski, Elżbieta Dębek, Stefan Kurzawiński czy Bogumił Husak wyrośnie tu osiedle będące wizytówką dobrego smaku architektonicznego w naszej Gminie. Szkoda, że to już historia, bowiem powstające od początków XXI w. pozbawione duszy domy – koszmarki, skutecznie pozbawiają Dąbrowę dotychczasowego uroku.
Ciekawostką pionierskich lat jest fakt, że pomimo atrakcyjnej ceny działek, do 1935 r. sprzedano zaledwie nieco ponad 25% parceli. Dopiero narastająca niepewność w sytuacji międzynarodowej spowodowała gwałtowny wzrost sprzedaży tak, że do połowy 1939 r. niemal wszystkie parcele znalazły nabywców. Wśród nowych właścicieli byli urzędnicy państwowi, nauczyciela, inteligencja techniczna, pracownicy służby zdrowia, emeryci wojskowi i dziennikarze co od początku wpłynęło na charakter osiedla, jaki w zasadzie pozostał niezmieniony do dziś. Do początku wojny, na 198 parcelach wynikłych z podziału, zdołano wybudować zaledwie 44 budynki, włączając w to tzw. „letniaki” nieprzystosowane do całorocznej eksploatacji.

Jednym z architektów, którzy pierwsi pozostawili w Dąbrowie ślad swojego talentu był jej mieszkaniec, wspomniany wcześniej inż. architekt Zdzisław Szczęsny – Celarski. Z jego pięciu zrealizowanych w Dąbrowie projektów drewnianych budynków mieszkalnych o wysmakownej architekturze , nawiązującej stylem do budownictwa góralskiego, w niezmienionej formie ostała się jedynie jego willa przy ul Pionierów 34. Na sąsiedniej działce, również wg. jego projektu powstał, ukończony w 1944 r. drewniany pensjonat Stowarzyszenia Urzędników Państwowych, obecnie budynek komunalny, który pomimo późniejszej przebudowy nadal cieszy oko swoją bryłą. Dwie inne jego wille przy ul. Pionierów i przy ul. Narciarskiej, po wojnie całkowicie przebudowano, zaś jedną rozebrano i przeniesiono na inny teren.

Pensjonat SUP ul. Pionierów, 1939

Inż. Zdzisław Szczęsny-Celarski urodził się 1 czerwca 1889 r. w Warszawie z ojca Artura i matki Matyldy. Po ukończeniu w czerwcu 1917 r. Gimnazjum Filologicznego Wojciecha Górskiego i otrzymaniu matury, został studentem Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Miłość ojczyzny była w nim jednak silniejsza niż chęć robienia kariery, toteż w listopadzie 1918 r. wstąpił ochotniczo w szeregi Wojska Polskiego, by bronić odzyskanej niepodległości. Brał czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej, za co otrzymał dwa odznaczenia: Medal za Wojnę 1918-1920 i Medal Niepodległości, po czym zwolniony do cywila w kwietniu 1921 r. w stopniu podporucznika, ponownie podejmuje przerwane studia, kończąc je w roku 1925 dyplomem inż. architektury. W grudniu 1925 r. Departament Budowlany Ministerstwa Robót Publicznych wydał mu prawo projektowania, prowadzenia robót i sprawowania nadzoru technicznego. W czasie studiów pracował również naukowo i odbywał praktyki, będąc zaangażowanym min. w odbudowę Pałacu w Wilanowie, Zamku Królewskiego w Warszawie a po uzyskaniu dyplomu, w latach 1925-1937 w rozbudowę gmachu Sejmu.

Dom państwa Witkowskich obecnie (obecnie poważnie przebudowany)

Z początkiem stycznia1927 r. przenosi się wraz z żoną Marią na Wołyń, gdzie zajmuje stanowisko architekta miejskiego w Krzemieńcu z jednoczesnym zezwoleniem pełnienia obowiązków prezesa Rady Budowlanej, kierownika robót a także nauczyciela w Liceum Krzemienieckim. Zafascynowany drewnianymi konstrukcjami budowlanymi, naucza także ciesiołki i rysunku zawodowego w szkole budowlanej w pobliskiej Białokrynicy.
Kryzys budowlany, jaki dotknął Wołyń w początkach 1933 r. powoduje zmianę miejsca zamieszkania i objęcie z dniem 1 kwietnia obowiązków architekta miejskiego w Magistracie Miasta Kutno. Po dwu latach zostaje powołany do pracy w Ministerstwie Rolnictwa, gdzie zastaje go wybuch wojny. W międzyczasie kupuje w

Parterowy dom pani Kunikowskiej ul. Pionierów 31(przed rozebraniem i przeniesieniem)

Dąbrowie Leśnej parcelę i rozpoczyna realizację swych projektów drewnianego budownictwa. Pierwszą klientką inż. Celarskiego, była nauczycielka jednego z warszawskich liceów Pani Zofia Kunikowska, drugi projekt, obok, na ul. Pionierów 33 powstał dla pielęgniarki pani Zofii Witkowskiej a trzeci zamówili na ul. Narciarskiej 12 małżonkowie Wilscy. Ten ostatni, wykończono dopiero po wojnie i choć opuszczający go właściciele pozostawili na ścianie groźny napis „Złodzieja ukaż o Boże”, został on częściowo zdewastowany a następnie bezprawnie zasiedlony przez pracowników Państwowego Domu Dziecka. Historia budowy pensjonatu i willi samego Celarskiego jest zbliżona, bowiem realizację obu projektów rozpoczęto 1 października 1938 r. z tym, że willę zasiedlono już po trzech miesiącach, to jest 24 grudnia 1938 r., zaś pensjonat ukończono dopiero latem 1940 r. Tak wysokie tempo budowy obu obiektów, uzyskano dzięki szybkiemu montażowi gotowych elementów budynków przywiezionych aż z Lidy i sprawnej pracy specjalnej ekipy budowlanej. Wybór tak odległego wykonawcy elementów, podyktowany był prawdopodobnie niską ceną surowca i robocizny a także wcześniejszymi doświadczeniami i kontaktami inżyniera podczas jego pracy na wschodnich kresach RP. Nadchodzi dzień 1 września 1939 r. Pomimo „wyreklamowania” go od mobilizacji przez Ministerstwo Rolnictwa, 50-cio letni już inżynier ze stopniem oficerskim zgłasza się ochotniczo do wojska i po stoczeniu kilku potyczek z Niemcami razem ze swym oddziałem przekracza granicę polsko-rumuńską. W Rumunii ucieka z obozu internowania i przez Jugosławię i Włochy trafia do Francji, gdzie w listopadzie 1939 r. melduje się w Polskich Koszarach Wojskowych w Bessier pod Paryżem .Po opuszczeniu Francji z obozu przejściowego Crawford w Anglii uzyskuje przydział do Centrum Wyszkolenia Saperów w Dundee i jako wykładowca pozostaje tam do września 1942 r., kiedy to uzyskuje urlop w celu podję

Projekt piętrowego domu państwa Wilskich ul. Narciarska 12 (obecnie przebudowany)

cia pracy w Ministerstwie Przemysłu Handlu i Żeglugi w dziale budowy osiedli w Londynie. Od 1945 r. pracuje jako kierownik Biura Technicznego ds. Rejestracji Zniszczeń i Odbudowy Warszawy, będącego agendą Rządu RP na emigracji. Dwa lata później tj. 29 maja 1947 r. wraca do Polski i zostaje inspektorem w Naczelnym Komisariacie Odbudowy Wsi Ministerstwa Odbudowy. Pracując na różnych stanowiskach, zostaje w w 1951 r. aresztowany pod zarzutem sabotażu gospodarczego a także z racji odnalezionych podczas rewizji dokumentów technicznych w języku angielskim, oskarżony o szpiegostwo na rzecz obcego mocarstwa. Sabotaż miał polegać na złośliwym zaprojektowaniu chlewni w taki sposób, by otwarciem drzwi można nimi było zabić świnię(!). Pomimo, że oba oskarżenia nie trzymały się kupy, przesiedział w więzieniu 1,5 roku. Po wyjściu, ze zrujnowanym zdrowiem, podejmuje pracę w Komitecie ds. Urbanizacji i Architektury jako starszy inspektor. Umiera w Warszawie w 1957 r. mając 68 lat.
Poza dorobkiem zrealizowanych projektów, których niewielki fragment pozostawił w Dąbrowie, pozostał po nim cały szereg fachowych publikacji a także liczna kadra wyszkolonych przez niego fachowców budownictwa. Był osobą niezwykle cenioną w swoim środowisku, toteż do posiadanych już odznaczeń z wojny bolszewickiej, doszedł mu Medal za Długoletnią Służbę Państwową, Złoty Krzyż Zasługi i Medal Wojska za udział w wojnie 1939-1945. Tak więc, spacerując ul. Pionierów w Dąbrowie i patrząc na pozostałe tu dwa drewniane budynki jego projektu, spróbujmy oczami wyobraźni zobaczyć samego ich twórcę, patriotę, ofiarnego obrońcę Ojczyzny kształtującego swym talentem jej codzienne oblicze.

 

Kazimierz Medyński,

Artykuł także w Nasze Łomianki 2(66), 2007 r.